NIE SZUKAJ WYMÓWEK, PO PROSTU ŁÓW!

Każdy ma takie łowisko, które z rożnych przyczyn znienawidził i nie lubi do niego wracać. Rzutowy “Tęczak” było dla mnie takim właśnie zbiornikiem. Pierwszy kontakt z tą wodą miałem w roku 2017. Trzy doby przesiedziane o kiju “racjonalnie” i łatwo było zrzucić na poznanie wody czy zapłacenie frycowego.     W kolejnym roku nie było mi po drodze z tą wodą, dlatego pojawiłem się na niej dwukrotnie dopiero w roku 2019. Pierwsza zasiadka to tropikalne upały i kolejne trzy dni na “zero”. Jak łatwo się domyśleć powód klęski był oczywisty, a mianowicie ulubiona…

Zobacz więcej