Pierwsze Konie za płoty

W połowie maja niespodziewanie zadzwonił do mnie mój znajomy – Bartek z propozycją wspólnej zasiadki. Kilka takich wspólnych wyjazdów już zaliczyliśmy, natomiast ten miał być wyjątkowy z uwagi na wodę na jaką miałem okazję się wybrać po raz pierwszy – Jezioro Miłoszewskie. Bez zastanowienia załatwiłem sobie 3 dni wolnego i potwierdziłem gotowość. Stanowisko, które udało się zarezerwować Bartkowi to nr 20, przy wejściu do zatoki. Z rozmowy z innymi wędkarzami dowiedzieliśmy się że nie jest to idealne stanowisko na tę porę roku. Ostatecznie kilka dni przed naszym wyjazdem udało nam…

Zobacz więcej