Holenderski amur – blog Karpiowe Rolady Michała

„Bardzo mi zależało. Nad tą uroczą wodą spędziłem już kilka weekendów, głównie jesienią ubiegłego roku. Za każdym razem zjeżdżałem do domu na tarczy. To bolesne gdy czas ucieka Ci przez palce, a Ty jesteś bez najdelikatniejszego choćby brania. Ostatnio forma poszła w górę. Łowię znów dużo ryb, wróciła powtarzalność i pewność siebie. Taki moment musiałem wykorzystać i jeszcze raz spróbować okiełznać tą fajną lecz kapryśną wodę. Taktyka, wykonanie planu i po raz pierwszy w Północnej Holandii mogłem zrobić sobie zdjęcie z amurem. Rywal godny, zdrowiutki wrócił po sesji do swojego domu.”

Zerknij na blog : https://www.facebook.com/karpiowapasja/

The following two tabs change content below.

Komentarze

komentarzy

Zobacz również

Leave a Comment