Kolejna zasiadka Michała na skandynawskiej wodzie i nowe PB

Opis kolejnej zasiadki Michała Kamińskiego na skandynawskiej wodzie:

Druga wizyta na nowej norweskiej wodzie okazała się być zasiadką życia jak do tej pory. Udało mi się dwukrotnie poprawić swoje norweskie PB. W czwartek rano zjawiłem się nad wodą. Odchudziłem cały sprzęt aby desant na wyspę poszedł jak najsprawniej. Do tego wykorzystałem serie Fox Camo Lite. Seria ta jest stworzona dla wędkarzy mobilnych i takich, którzy nie lubią brać ze sobą dużo sprzętu. Wziąłem ze sobą również namiot Easy Shelter, zajmuje on mało miejsca w transporcie, waży prawie nic a rozkładanie i składanie go zajmuje kilka minut.

Doskonale mi się sprawdził w trudnych warunkach, które panowały na pływającej wyspie. Zorganizowałem obóz i wywiozłem zestawy w miejsca gdzie wcześniej nęciłem. Pierwszej nocy na macie zameldował się duży lin, mój pierwszy w Norwegii.

Potraktowałem to jako dobry znak, że ryby żerują i muszę sypać trochę więcej kulek zanętowych. Drugiego dnia zmienił się wiatr co skłoniło mnie do szukania ryb dalej od wyspy. Wywoziłem zestaw ponad 350m w rejon dwóch zwalonych drzew i podwodnych krzaków. Gdy podpłynołem w to miejsce woda się zagotowała, 3 może 4 ryby były w tym miejscu. Szybko położyłem zestaw rozrzuciłem 3 garście kulek i wracałem na wyspe. Odpłynołem może 50m gdy nastąpiło branie a ja miałem podbierak 300m dalej na wyspie.

Ryba przepłyneła przez zwalone drzewa i krzaki. Miałem dużo szczęścia i udało mi się ją wyciągnąć na otwartą wodę i trochę zmęczyć. Dałem rybie luz na szpuli kołowrotka i szybko wróciłem na brzeg gdzie miałem podbierak i stamtąd dokończyłem hol. Waga pokazała 7,950kg czyli nowe PB, bardzo mnie to ucieszyło a miałem jeszcze dwie noce przed sobą.

Wywiozłem zestaw w to samo miejsce. Nad ranem obudził mnie odjazd z tego samego miejsca. Ryba odrazu poszła na otwartą wodę także holowałem ją do wyspy. Długi hol z 350m. Przy brzegu karp pokazał moc i na co go stać, trochę mnie to zaskoczyło i dało do zrozumienia, że mam do czynienia z większą ryba. Ostatecznie udało mi się go podebrać. Stara ryba o pięknym złotym kolorze łusek. Gdy waga przekroczyła magiczne 10kg a dokładnie 10,350kg byłem prze szczęśliwy. W końcu udało mi się złowić norweskiego dzikusa 10+.

 

Do końca zasiadki nie udało mi się już nic dołowić. Karpie wzięły na przypon blow-back rig 2 x 15mm. Ryby były pewnie zapięte na haki Curve Shank, które już stały się moimi ulubionymi na skandynawskie wody.

 

The following two tabs change content below.

Komentarze

komentarzy

Zobacz również

Leave a Comment