Catch report – Piotr Pupek & Oskar Lalik – Jezioro Miłoszewskie

Wybór na kolejną zasiadkę padł na jezioro Miłoszewskie. Po telefonie do właściciela mina słaba bo prawie cała woda zarezerwowana. Dostaliśmy ( podobno nieciekawe ) stanowiska 10-11 na płytkiej zatoce. Wizualnie miejscówka wyglądała całkiem przyjemnie. Po sondowaniu zdecydowaliśmy 3 wędki postawić na 8m a 3 pod nogami na głębokościu 2 metrów. Szybki spacer dookoła urokliwego jeziora i okazuje się, że od 3 dni padają tylko pojedyńcze ryby. Pierwszej nocy łowimy dwie ryby 5 i 9 kg z miejscówek przy brzegu. Kolejna doba nie przynosi brań. Nadchodzi ostatnia noc – po niezbyt udanym…

Zobacz więcej