Wyjątkowa zasiadka Tomasza Gołębiewskiego – Team Invader

Ostatnie 3 doby spędziliśmy nad Łowiskiem Kormoran w miejscowości Sulęcin. Wybraliśmy nasze ulubione stanowisko nr 7. Pierwszy dzień minął nad rozbiciem obozowiska oraz znalezieniu miejsc bez roślinności, aby położyć zestawy. Wytypowane 3 miejsca i czekamy. O godz. 19 pierwsze niemrawe piki, Justyna zacina, ja wiosłuję do brzegu bo wywoziłem inny zestaw na noc. Płyniemy po rybę bo woda cała zarośnięta, Justyna ledwo trzyma wędkę, ja staram się ustawiać ponton lecz ryba robi z nami co chce. Po ok 10 min walki udało mi się ją podebrać, już wiemy, że to pierwszy amur Justyny. Na brzegu ważenie i Justyna podniosła sobie poprzeczkę na wysoki level. Waga pokazała 19,4 kg. Kolejne godziny mijają, w deszczu, słońcu i 10 stopniach wieczorem. W 2 dobie przyszła moja kolej na amura, równie waleczny lecz lżejszy (16.5 kg). Oba amury połakomiły się na kulkę Montezuma z pop up fluo.
Kolejny dzień spędziliśmy na opalaniu się. Ostatnia noc, pobudka o 2:00 i wyciągam jedynego karpia zasiadki. Misiek ważył 14,6 kg. Rano pakowanie w deszczu i czas wracać do domu.

The following two tabs change content below.

Komentarze

komentarzy

Zobacz również